Skóra na słonecznym zakręcie


Chociaż lato jeszcze nas nie opuściło, wiele z nas ma już za sobą słoneczny wypoczynek. Wracamy z wakacji naładowani pozytywną energią, wypoczęci i opaleni. Nasza skóra nie jest jednak tak szczęśliwa jak my... Piękna opalenizna nie jest bowiem tym, co lubi najbardziej.

Co szkodzi skórze?

Słońce, wiatr i woda nie są sprzymierzeńcami naszej skóry. Szczególnie promieniowanie UV sprawia, że naturalna bariera hydro-lipidowa i kolagen ulegają uszkodzeniu. Na słońcu woda zawarta w skórze paruje nawet 4 razy szybciej niż wtedy, gdy chowamy się w cieniu. Łatwo wtedy o przesuszenie naskórka i pojawienie się zmarszczek i bruzd. Często zapominamy o kremach z odpowiednio wysokim filtrem UV i to nie tylko na plaży, ale też podczas innych aktywności w plenerze. Słońce powoduje również trudne do usunięcia przebarwienia i pieprzyki.

Jak pielęgnować skórę po wakacjach?

Pierwszym krokiem, potrzebnym naszej skórze jest peeling. To zrozumiałe, że chcemy jak najdłużej zachować wakacyjną opaleniznę, ale same zauważymy, że po kilku dniach nie jest ona już tak świeża i atrakcyjna jak wcześniej. Z czasem staje się poszarzała, a miejscami pojawiają się jaśniejsze plamy. To znak, że naskórek jest martwy i suchy. Nawet wtedy, gdy planujemy jeszcze pobyt na słońcu, warto odświeżyć skórę peelingiem. Opalenizna będzie wtedy z nami nawet jesienią. Do złuszczenia naskórka użyjmy peelingu zawierającego substancje odżywcze i masła roślinne. Jeżeli mamy wrażliwą skórę, wybierzmy łagodne peelingi solne lub cukrowe z olejkami. Do twarzy zaś warto użyć delikatnego peelingu enzymatycznego.

Gdy skóra jest oczyszczona, czas na kosmetyki silnie nawilżające i natłuszczające. Dla tej bardzo suchej poszukajmy masła do ciała. Ma ono gęstszą konsystencję niż balsam i zawiera dużo substancji odżywczych wspomagających odnowę naskórka. Pozostawia na skórze cienką warstwę, która uwalnia cenne substancje i zapobiega utracie wody. Aktywne formuły kosmetyków do suchej skóry powinny zawierać kwas hialuronowy, alantoinę, witaminę A i oleje roślinne. Podrażnienia złagodzi d-panthenol, a przebarwienia witamina C i kwasy owocowe. Pamiętajmy jednak, aby skoncentrowane kwasy owocowe stosować dopiero jesienią.

Przy pielęgnacji przesuszonej skóry twarzy możemy wypróbować maski w płachcie. Nasączone są aktywnymi substancjami odżywczymi i nawilżającymi, które przez zalecany przez producenta czas przenikają bezpośrednio do skóry. Nałożenie takiej maski to też dla nas dodatkowy relaks. Sucha skóra lubi aloes, śluz z ślimaka, masło shea, roślinne ceramidy odbudowujące jej strukturę i wygładzającą glicerynę. Nie zapominamy również o silnie nawilżających kremach z zawartością kwasu hialuronowego, który doskonale wiąże wodę w naskórku. Codzienną pielęgnację cery uzupełniamy o serum wspomagające działanie innych kosmetyków. Pod oczy stosujemy zaś kremy przeznaczone do tej okolicy twarzy. Zasadą jest wklepywanie kosmetyku, gdyż delikatna skóra pod oczami nie lubi pocierania i naciągania.

Pamiętajmy, że odżywienie skóry po lecie nie może być jednorazowe. Aby przywrócić jej dobry wygląd i zdrową strukturę, potrzebna jest systematyczność zabiegów. Dlatego warto poświęcić czas i co kilka dni zafundować sobie chwilę relaksującej pielęgnacji.