Jak nie malować się? czyli najczęściej popełniane błędy w makijażu


Makijaż jest nieodłączną częścią naszego wizerunku. Możemy z jego pomocą zupełnie odmienić wygląd, sprawić, że będziemy wyglądać świeżo, promiennie i młodziej, ale… równie dobrze możemy odnieść odwrotny od zamierzonego skutek.

Nie wystarczy zaopatrzyć się w zestaw super kosmetyków, trzeba jeszcze umiejętnie ich użyć, a przynajmniej wiedzieć, jakich błędów w makijażu nie popełniać.

Dobieramy podkład

Najczęstszym i najbardziej widocznym błędem jest niewłaściwie dobrany podkład. Zbyt jasny sprawi, że nasza twarz zamieni się w porcelanową maskę. Częściej jednak wybieramy podkład zbyt ciemny, który odcina się od szyi i dekoltu i wyraźnie nas postarza.

Dobierając podkład róbmy to w dziennym świetle. Sztuczne oświetlenie przekłamuje kolor, który wydaje się jaśniejszy niż jest w rzeczywistości. Ponadto na naszej skórze ma on też inny odcień, dlatego powinnyśmy wypróbować go, najlepiej na linii żuchwy. Zwróćmy uwagę na to, aby był jak najbardziej zbliżony do naszej naturalnej karnacji.

Korygujemy niedoskonałości

Korektor służy do maskowania niedoskonałości cery, lecz błędem jest kilkakrotne nakładanie go na wypryski i krostki. Stają się one jeszcze bardziej wypukłe i nie ukryjemy ich pod podkładem.

Korektorem usuwamy też sińce pod oczami. Dodają nam one lat i sprawiają, że nasza twarz wygląda na zmęczoną. Nie używajmy jednak zbyt jasnego odcienia. Porcelanowa obwódka wokół oczu wygląda groteskowo i przy ciemnej oprawie sprawia wrażenie sinej i ziemistej. Nie wybieraj też korektorów o gęstej konsystencji. Osadzają się one w załamaniach skóry i podkreślają zmarszczki. Do tej okolicy najlepiej wybrać lekki korektor w płynie i nakładać punktowo tylko tam, gdzie jest to koniecznie. Następnie wystarczy roztarcie go do zewnętrz patyczkiem higienicznym lub gąbeczką.

Konturujemy, brązujemy, pudrujemy, rozświetlamy

Wszystkie te zabiegi mają na celu wydobycie idealnych proporcji naszej twarzy, podkreślenie jej piękna i uzyskanie promiennego wyglądu.

Błędem jest mocne konturowanie twarzy poniżej linii kości policzkowych. Przeciągnięcie bronzera aż do ust optycznie obniża policzki, a twarz nabiera „męskiego” wyrazu. Najlepiej rozcierać bronzer do połowy policzka, mniej więcej do wysokości tęczówki.

Róż na policzkach ma ocieplić i odświeżyć naszą cerę. Nie nakładajmy go jednak jak w latach 80-tych misternie malując kółka na szczycie policzków. W efekcie zamiast rozświetlenia i świeżości będziemy wyglądać na spocone. W obecnych trendach róż ma być niewidoczny, jedynie muśnijmy nim policzki.

Podkreślamy oprawę oczu

Powieki, brwi, rzęsy, czyli nasze spojrzenie, to ważny element makijażu, gdzie błędy są widoczne już na pierwszy rzut oka.

Brwi nadają wyrazu całej naszej twarzy, dlatego tak ważny jest ich kształt i kolor. Najczęściej popełnianym błędem jest łuk niedopasowany do owalu twarzy. Często spotyka się brwi zbyt cienkie, za grube lub osadzone za blisko siebie. Cienkie jak nitki brwi zaburzają proporcje twarzy i wyostrzają rysy. Grube brwi obciążają wizualnie powieki i wyglądają nienaturalnie, a osadzone zbyt blisko sprawiają, że wyglądamy ponuro. Warto regulację brwi powierzyć profesjonalistce, która nada im idealny kształt. Podkreślamy je zagęszczając kredką lub specjalnymi cieniami. Niesforne włoski ujarzmiamy zaś żelem.

Przy nakładaniu cieni na powieki dopasujmy nasz makijaż do okoliczności i looku, jaki chcemy osiągnąć. W dziennym make up`ie kierujmy się zasadą „im mniej, tym lepiej”, gdyż błyszcząca, ciężka powieka nie będzie korzystnie wyglądać w biurze, czy też na zakupach. Unikajmy też zbyt dużej ilości cieni na dolnej powiece, aby nie obciążać spojrzenia. Jeżeli malujemy załamanie powieki ciemniejszym odcieniem, nie rozprowadzajmy go aż do brwi. Ten obszar podkreślmy jasnym cieniem, który uniesie łuk brwiowy i ożywi spojrzenie.

Długie kreski malowane eyelinerem to jeden z najtrudniejszych elementów makijażu oka. Jeżeli poprowadzimy je za płasko lub zbyt nisko, oczy będą wyglądały smutno i zafundujemy sobie wrażenie opadających kącików. Jeżeli podkreślamy oczy kredką, nie obrysowujmy ich dookoła, bo będą wyglądały na mniejsze i głębiej osadzone. Zdecydowanie lepiej będzie wyglądać linia podkreślająca zewnętrzne kąciki oczu, będąca przedłużeniem krawędzi dolnej powieki, unosząca się ku górze.

Pomalowane rzęsy stanowią dopełnienie makijażu oka. Pamiętajmy jednak, że posklejane i z grudkami nie dodadzą nam uroku. Co prawda co kilka sezonów pojawia się trend, w którym rzęsy są celowo malowane w taki sposób, aby się posklejały, ale nie naśladujmy ślepo wyglądu modelek z wybiegów, bo możemy wyglądać po prostu niekorzystnie. Zdecydowanie lepiej będą wyglądały nawet mocno wytuszowane rzęsy, które podkręcimy i przeczeszemy specjalnym grzebykiem.

Malujemy usta

Jeżeli chcemy powiększyć usta lub wyrównać dysproporcje pomiędzy górną i dolną warga, używamy konturówki. Błędem jest dobór zbyt ciemnej kredki w stosunku do koloru pomadki jakiej chcemy użyć. Konturówka powinna być maksymalnie o jeden ton ciemniejsza od szminki.

Ryzykowne jest malowanie ust pomadkami w chłodnych odcieniach fioletu. Taki kolor sprawia, że usta wydają się sine i nie wyglądają dobrze i to niezależnie od ich wielkości. Przy małych ustach unikajmy też ciemnych, matowych barw, a duże jeszcze bardziej możemy uwydatnić jaskrawymi, błyszczącymi kolorami. Na co dzień możemy podkreślić usta delikatnym błyszczykiem, będą wyglądać soczyście i zdrowo.

Pamiętajmy, że podstawą dobrego wyglądu jest pielęgnacja, a makijaż jest jej dopełnieniem, które ma wydobyć to, co w nas jest najpiękniejsze. Zawsze kierujmy się naszym typem urody i używajmy odpowiedniej ilości kosmetyków do makijażu.